News | Julek S. | Bumerangi | Artykuły | Pierdoły | Galeria | Download | Linki | Kontakt



Krótka recenzja Fujitsu Siemens T830 LOOX

Poniższy tekst jest odpowiedzią na wysyp wielu "recenzji" T830, które opisują "czym autor bawił się przez weekend". Uważam, że żeby poznać sprzęt, trzeba używać go codziennie przez dłuższy czas, nauczyć się jego nawyków; przetestować na tysiące okoliczności, które nie przyjdą do głowy nawet najlepszemu recenzentowi. Opinie napisane "na szybciora" często powstają pod wpływem chwilowego zachwytu lub literaturowych danych, a ani jedno ani drugie nie jest najlepszą miarą użyteczności sprzętu.

Niniejszy tekst nie będzie więc ścisłą techniczną specyfikacją w.w. urządzenia. Dane o wyposażeniu w technologie, o niezrozumiałych skrótowych nazwach, można znaleźć u sprzedawcy. Postaram się raczej spisać "refleksje użytkownika po roku od zakupu".


Tytułowy sprzęt.

Ogląd

"Ale wielki" - mówią wszyscy postronni ludzie na widok tego urządzenia. Cóż... jest duży, ale nie przesadzajmy - w szerokiej dłoni leży całkiem zgrabnie.


Nokia 3310 vs. FSC T830. Nie jest tak źle.

Faktem jest jednak, że T830 to ciężki sprzęt. Waży ok. 200 g, co może być przeszkodą w noszeniu go w kieszeni lub wieszaniu na szyi. Pamiętajmy jednak, że ten ciężar kryje w sobie mnóstwo zaawansowanej elektroniki - nawet teraz (wrzesień'08) tak "wszystkomające" urządzenia należą do rzadkości, nie tylko w klasie ~1000 zł! Trzeba się zgodzić na pewne niewygody jeśli chcemy mieć dużo techniki w jednej obudowie. W tym miejscu należy dodać, że T830 to mocna, zwarta konstrukcja. Z wyjątkiem tylnej klapki (która jest przykładem trzeszczącego plastiku) całość wykonano bardzo solidnie. Obudowa zna swój kształt; przyciski nie odmawiają posłuszeństwa, nie ścierają się i nie mają luzów. Nawet brutalny upadek na kafelki nie zakłócił pracy urządzenia.

Warto wiedzieć

T830 to przede wszystkim w pełni funkcjonalny telefon - pozwala dzwonić, surfować po internecie w ramach GPRS, a także pisać SMSy (i otrzymywać raporty doręczenia - nie wiem skąd pogłoski że ta funkcja nie działa). Nie ma problemów z wyszukiwaniem zasięgu i głośnością w słuchawce. Jakość dźwięku nagrywanego wbudowanym mikrofonu również nie pozostawia wiele do życzenia. T830 to jednak znacznie więcej niż telefon.

Gdy się zgubimy - drogę pokaże nam wbudowany GPS (oczywiście korzystanie z GPSu jest bezpłatne, jeśli się o to obawiasz). Urządzenie przeważnie bardzo szybko znajduje satelity i ustala pozycję. Gdy zobaczymy coś ciekawego - możemy to sfotografować wbudowanym aparatem z funkcją AutoFocus (automatyczne łapanie ostrości, to wciąż rzadkość w telefonach!), a efekt będzie mniej więcej taki. Na nudę możemy posłuchać muzyki (wejście jack na słuchawki + dobrej jakości wbudowany głośnik), a nawet obejrzeć film.

Ekran to część wyposażenia, która budzi najwięcej kontrowersji. Zapewniam że nie ma się czego bać - prawie wszystkie nowe programy (i gry) są kompatybilne z urządzeniami o kwadratowym ekranie. Faktem jest jednak, że tak mały wyświetlacz nie sprzyja oglądaniu zdjęć, filmów, stron internetowych, czy czytaniu PDF'ów. Niestety - skromny wyświetlacz to cena, którą płacimy za klawiaturę QWERTY na przodzie urządzenia.

Klawiatura ta nie należy do specjalnie wygodnych, ze względu na swoje rozmiary. Aby ją sprawnie obsługiwać trzeba nauczyć się wciskać klawisze paznokciem, wówczas pisanie przebiega zdecydowanie szybciej niż stukanie rysikiem w klawiaturę ekranową. Ponadto urządzenie można obsługiwać jedną ręką, co bywa szczególnie przydatne w autobusie :). Dotykowemu ekranowi nie można jednak nic zarzucić - działa szybko i precyzyjnie, stanowiąc poważną konkurencję dla klawiatury.

Bardzo ważnym aspektem jest żywotność baterii. Pokaźnych rozmiarów akumulator, dostarczony w zestawie, ma pojemność 1530 mAh, co pozwala urządzeniu przeleżeć w spoczynku niecały tydzień. Przy normalnym użytkowaniu prądu wystarcza mi na ok. 5 dni, co jest bardzo dobrym wynikiem. Czas ten drastycznie spada, gdy korzystamy z GPSu lub WiFi (WLAN) - bez zewnętrznego zasilania urządzenie przeżyje maksymalnie kilka godzin. Zewnętrzne zasilanie podłącza się przez port miniUSB, co jest obecnie standardem.


Z tyłu widać głośniczek i aparat fotograficzny oraz (w głębi) rysik wsunięty z boku urządzenia.

Urządzenie nie posiada portu podczerwieni - jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało. Do komunikacji z komputerem z powodzeniem służy kabelek, bardziej wybredni mogą to zrobić przez Bluetooth lub WiFi. Zasięg WiFi nie jest oszałamiający, ale pozwala sprawnie korzystać z internetu w kawiarni z hotspotem lub w domu.

Chyba niepotrzebnym posunięciem konstruktorów jest umieszczenie na przednim panelu kamerki do wideokonferencji. Nie widziałem jeszcze programów, które ją obsługują; nie znam też nikogo kto korzysta z takich wodotrysków. Całkowita bzdura, choć może niedługo czasy się zmienią.

Niemal koniecznością jest rozszerzenie pamięci urządzenia o kartę SD (obsługiwane są rozmiary do 4 GB). Programy pod Windows Mobile instaluje się tak przyjemnie, że pamięć znika niepostrzeżenie.


U dołu widać gniazdo na samochodową antenkę GPS oraz złącze miniUSB, służące do ładowania i komunikacji z komputerem.

Akcesoriom dostarczonym w pudełku wraz z T830 nie można wiele zarzucić. Zestaw słuchawkowy jest dość niskiej jakości, ale szczęśliwie nigdy nie czułem potrzeby by go używać - zawsze można włączyć tryb głośnomówiący. Etui przypinane do paska wygląda solidnie, ale kto tak nosi telefon? Stacja dokująca także jest całkiem porządna i wraz z ładowarką dobrze pełni swoją rolę.

Łyżka dziegciu

Niestety, na jakość urządzenia składa się nie tylko hardware i akcesoria, ale także oprogramowanie i serwis, a z tym w przypadku Fujitsu-Siemens jest bardzo źle.

Przede wszystkim - FSC wycofało się już z produkcji PDA, przez co próżno czekać na aktualizacje systemu operacyjnego. Cóż - pół biedy, gdyby Windows Mobile 5 na T830 działał poprawnie. Niestety, nie działa, wobec czego taka polityka producenta to prawdziwe skur**syństwo. Szczęśliwie, jest wyjście z tej sytuacji, ale o tym będzie dalej.

Co jest nie tak z WM 5 pod T830? Poważne błędy można wyliczać jeden za drugim:
  • Przy połączeniach przychodzących T830 zaczyna dzwonić jakieś 3 sekundy po usłyszeniu przez dzwoniącego 'piiii' w słuchawce.
  • Często zgłasza się jako "abonent czasowo niedostępny" pomimo pełnego zasięgu!
  • Przy odbieraniu, połączenie nawiązywane jest ok. 2 sekundy po naciśnięciu zielonego przycisku.
  • Problemy z wybudzeniem ze stanu standby.
  • Nienadążanie urządzenia za przetwarzaniem liter płynących z klawiatury.
  • Bardzo częste (miewałem ok. raz na miesiąc!) upadki systemu, wiążące się z całkowitą utratą kontaktów, SMSów i koniecznością przeinstalowania wszystkich programów.
  • Niedziałające narzędzie do backupu.
  • Bardzo powolna i niestabilna praca.
Urządzenie w tej postaci nie nadaje się do użytku. Trzeba koniecznie aktualizować system do Windows Mobile 6.1. Jak? To już dokładnie opisano na forum xda-developers. Dzięki wspaniałej pracy rosyjskich wolontariuszy pojawiła się aktualizacja systemu, naprawiająca powyższe błędy. Brawo tamci panowie!

Wraz z aktualizacją poprawia się nie tylko większość błędów, ale nawet wygląd ekranu, czas pracy na baterii i ogólna szybkość urządzenia. Poza tym otrzymujemy wiele dodatkowych, przydatnych programów. Nasz PDA nadal bywa jednak kapryśny (przy włączaniu próbuje się połączyć z WiFi, nie zawsze pokazuje wszystkie ikonki...), ale projekt jest cały czas rozwijany i możemy się spodziewać poprawienia tych niedociągnięć (które już nie są poważnymi błędami).
Nie wiem tylko co powiedziałby serwis gwarancyjny na WM 6 w T830; trzeba dokładnie zapoznać się z regulaminem przed wgraniem nowego systemu!

Oczywiście, pewne niespodzianki spotykają mnie nadal, zwłaszcza w kwestii synchronizacji z komputerem. Komunikacja dokonuje się poprzez program ActiveSync, który jest dziełem spod znaku Billa Gatesa. To oznacza, że trzeba być przygotowanym na pewne natręctwa ze strony Outlooka, Windows Media Playera czy Eksploratora Windows!

Podsumowanie

Czy warto? Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć. Jeśli chcesz gotowego telefonu, do którego włożysz kartę SIM i pójdziesz z nim w świat - na pewno nie jest to zakup dla Ciebie. Jeśli zaś chcesz za niewielkie pieniądze mieć bardzo zaawansowany sprzęt, w którym nie będziesz bał się grzebać, to już biegnij do sklepu!
FSC T830 to bardzo dobre urządzenie, które nie ma szczęścia do oprogramowania; poprawnie skonfigurowane może jednak długo i bezawaryjnie pracować, ciesząc użytkownika bogactwem funkcji i zależnie od potrzeby stając się edytorem tekstu, SkypePhone'm, arkuszem kalkulacyjnym, osobistym nawigatorem, konsolą do gier, odtwarzaczem filmów, kamerą, stroikiem gitarowym, modemem GPRS, a nawet... sonarem!





Kontakt | Linki | Download | Galeria | Pierdoły | Artykuły | Bumerangi | Julek S. | News



Najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024x700+coś lub większej, na komputerze wyposażonym w internet.